Nasze motto: Experto Credite
EXPERTO CREDITE - ZAUFAJ DOŚWIADCZONEMU
Firma SID Szkolenia i Doradztwo Sp. z o.o. zalicza się do grona firm doradczych, aktywnych w sektorze gospodarczym (przedsiębiorstwa i podmioty związane z gospodarką komunalną) oraz publicznym (administracja centralna, jednostki samorządu terytorialnego, instytucje międzynarodowe).
Witamy
Dziękujemy za odwiedzenie naszej strony. Jako nowoczesna firma doradcza z sektora usług wodociągowo-kanalizacyjnych, chcemy dać Państwu możliwość pozostania w kontakcie z nami i z naszą ofertą. Nowy system zarządzania treścią pozwoli na regularne aktualizacje naszego serwisu.
Z ostatniej chwili:
Zmiany umowy w sprawie zamówienia publicznego w związku z ustawową zmianą stawki podatku od towarów i usług (VAT): w odpowiedzi na zapytania kierowane do Urzędu Zamówień Publicznych w sprawie dopuszczalności zmiany umowy w sprawie zamówienia publicznego w związku z planowanym podwyższeniem od dnia 1 stycznia 2011 r. podstawowej stawki podatku od towarów i usług do 23%, uprzejmie informujemy, iż na stronie internetowej Urzędu Zamówień Publicznych została zamieszczona opinia w tym przedmiocie.
Pobierz opinię - pdf 100 kb
Decyzja UOKIK Nr RKR-5/2009, w której wydaniu uczestniczyliśmy:
Decyzja Nr RKR- 5 /2009 z dnia 14 maja 2009 r., dotycząca nadużywania
pozycji dominującej na lokalnym rynku hurtowego odbioru ścieków
z miejscowości położonych na terenie gminy Boguchwała.
UOKIK uznał działania MPWiK Sp. z o.o. z Rzeszowa, polegające na
narzucaniu nieuczciwych, nadmiernie wygórowanych cen za usługę
przyjęcia ścieków z urządzeń kanalizacyjnych Zakładu Gospodarki
Komunalnej i Usług Wielobranżowych GOKOM w Boguchwale, za praktykę
ograniczającą konkurencję i nakazał zaniechania stosowania ww praktyki.
Zobacz dokument w pdf
Aktualności:
21.05.2012 Oczyszczalnia "Sitków" Katowice. Fiołki w oczyszczalni
Oficjalnie zakończyła się „Rozbudowa i modernizacja Oczyszczalni Ścieków ‘Sitkówka’ dla miasta Kielce”; zadanie realizowane było z udziałem środków unijnych przez Wodociągi Kieleckie. Podczas uroczystego otwarcia oczyszczalni pracownicy obalili mit, że "na oczyszczalni ścieków fiołkami nie pachnie" i właśnie fiołki zostały tam zasadzone.
Inwestycja została rozpoczęta trzy lata temu. Była konieczna, ponieważ stara oczyszczalnia nie spełniała przepisów, a opuszczające ją ścieki były zanieczyszczone związkami azotu i fosforu. Ze względu na ochronę środowiska Wodociągi miały naliczone milionowe kary, które dzięki nowej oczyszczalni zostały anulowane.Po rozbudowie oczyszczalni będzie możliwe także włączenie nowych odcinków kanalizacji w Kielcach i ościennych gminach. Nie powinno być z tym problemów przez 25 lat. Nowa oczyszczalnia to także czyste rzeki, warto zaznaczyć, że Bobrza ma obecnie drugą klasę czystości, a trzy lata temu nie mieściła się w żadnej klasie.
Źródło: plus.kielce.pl
21.05.2012 Przesunięcie terminu zakończenia rozbudowy Czajki
Na podstawie aneksów do umów podpisanych przez inwestora - MPWiK w m. st. Warszawie i wykonawców odpowiedzialnych za rozbudowę oczyszczalni, zakończenie projektu rozbudowy Czajki prac przesunięto o kilka miesięcy.
Opóźnienie związane jest z przestojem w budowie kolektora ściekowego pod dnem Wisły. Zahamowanie tych prac miało miejsce latem ubiegłego roku, kiedy w wyniku zalania doszło do uszkodzenia tarczy maszyny TBM drążącej tunel.
Za budowę oczyszczalni Czajka odpowiedzialna jest firma Warbud, a budową spalarni zajmuje się konsorcjum, na czele którego stoi Veolia. Według najnowszych ustaleń otwarcie oczyszczalni przewiduje się na 30 września, a spalarni na 30 listopada.
Jak wynika z wypowiedzi rzecznika warszawskich wodociągów - Romana Bugaja, podpisanie aneksów było konieczne ze względu na zapisy w umowach mówiące o tym, że obiekty mogą być odebrane wówczas, gdy popłyną do nich ścieki. Planowano, że stanie się to do końca kwietnia. Oczyszczalnia i spalarnia są już gotowe.
Zgodnie z wytycznymi rozbudowa warszawskiej oczyszczalni musi zostać sfinalizowana do końca tego roku, bo w przeciwnym wypadku cofnięta będzie unijna dotacja w wysokości ponad miliarda złotych.
Źródło: wod-kan.inzynieria.com
18.05.2012 Elastyczny rękaw uszczelni wodociąg w Katowicach
Zarząd Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach przyznał Górnośląskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągowemu SA preferencyjną pożyczkę do wysokości 806 tys. zł z przeznaczeniem na modernizację przeciekającego wodociągu biegnącego od ul Ordona do ul. Chorzowskiej w katowickiej Koszutce.
Straty wody w tym miejscu wynosiły już ponad 1500 metrów sześciennych na dobę. W ubiegłym roku było tak źle, że kilkakrotnie wodę do picia trzeba było dostarczać mieszkańcom beczkowozami. Teraz to się zmieni. Główne prace przy renowacji wodociągu zakończone mają zostać 30 września.
Mimo, że roboty realizowane będą w centrum miasta, częściowo w jezdniach i chodnikach oraz przebiegać przez obszary zielone, nie spowodują dużych zniszczeń. Jak zapewniono, prowadzone będą przy minimalnych zakłóceniach w ruchu drogowym w mieście oraz w codziennym życiu okolicznych mieszkańców podczas prac instalacyjnych.
Umożliwi to specjalna bezwykopowa technologia z użyciem elastycznego rękawa z wykładziny z włókien nylonowych i poliestrowych, nasączonej żywicą termoutrwardzalną.
Renowacja ponad kilometra wodociągu polegać będzie na utworzeniu na jego wewnętrznej powierzchni wykładziny z rozciągniętego rękawa dopasowanego do kształtu naprawianego kanału. Wzmocni to pęknięcia i wypełni ubytki kanału oraz zapobiegnie stratom wody, które w wyniku realizacji tego zadania zostaną zmniejszone do minimalnego poziomu.
Źródło: wfosigw.katowice.pl
18.05.2012 Gdynia: nowa sieć
Przedsiębiorstwo Eksploatacji Wodociągów i Kanalizacji w Gdyni zakończyło realizację projektu „Rozbudowa systemów kanalizacji sanitarnej i zaopatrzenia w wodę na obszarze Gdyni".W ciągu 1,5 roku wybudowano 10,9 km sieci wodociągowej i 18,5 km sieci kanalizacji sanitarnej wraz z dwiema przepompowniami ścieków, zapewniając możliwość przyłączenia do nich nieruchomości zamieszkałych przez około 3 000 osób. Całkowity koszt projektu wyniósł ponad 18 mln zł, a dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej - ok. 11 mln zł.
Wykonane prace były kontynuacją zrealizowanego w latach 2006 - 2008 projektu „Dolina Redy i Chylonki - zaopatrzenie w wodę i oczyszczanie ścieków", w ramach którego (dla zapewnienia zaopatrzenia w wodę wysokiej jakości i skutecznego odbioru ścieków) zbudowano około 15 km sieci wodociągowej, około 22,2 km sieci kanalizacji sanitarnej wraz z czterema przepompowniami ścieków, rozbudowę stacji uzdatniania wody Wiczlino oraz budowę i renowację około 6,7 km kolektorów sanitarnych w obrębie innych dzielnic Gdyni.
Łącznie inwestycje poprawiające zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowy odbiór ścieków sanitarnych z obszaru dzielnicy Chwarzno - Wiczlino wykonane w ramach obydwu przedsięwzięć inwestycyjnych obejmowały:
- budowę 25,9 km sieci wodociągowej,
- budowę 40,7 km sieci kanalizacji sanitarnej wraz z 6 przepompowniami,
- budowę i renowację 6,7 km kolektorów sanitarnych,
- rozbudowę Stacji Uzdatniania Wody Wiczlino,
których koszt wyniósł prawie 48 mln złotych.
Źródło: gdynia.pl
17.05.2012 Zakopane. Wylewasz ścieki? Kamera cię wykryje
Miejscy urzędnicy kupili urządzenie za pomocą którego będą ścigać ludzi nielegalnie wylewających ścieki. Kamera wykryje także podziemne rury.
Czarne chmury zbierają się nad oszukującymi na odprowadzaniu ścieków w Zakopanem. Miejscy urzędnicy zakupili bowiem kamerę termowizyjną, dzięki której bez problemu będą namierzać dom, który "na lewo" pozbywa się nieczystości. Władze miasta szacują, że przepisy w tym zakresie łamie kilka procent mieszkańców Zakopanego. Dotyczy to i domostw podpiętych do kanalizacji, i do szamb.
- Kamera termowizyjna to urządzenie, które stosuje się przede wszystkim do badania termoizolacji budynków. Jednak dzięki obrazowi, który generuje, mamy możliwość porównywania temperatur generowanego obrazu - wyjaśnia Jan Schwenk, pracownik wydziału ochrony środowiska zakopiańskiego magistratu. - Dzięki temu będzie można kamerę wykorzystywać podczas kontroli cieków wodnych.W praktyce urzędnicy zrobią zdjęcie wybranego domu i jego otoczenia, następnie po kolorach wytypują cieki wodne.
- Następnie zanalizujemy szczegółowo temperaturę tych cieków. Tam, gdzie będzie temperatura najwyższa, tam będziemy szukać miejsca nielegalnego zrzutu nieczystości - wyjaśnia Schwenk.Jak dodaje urzędnik, urządzenie to będzie współpracowało z innymi metodami, jak np. zadymianie instalacji kanalizacyjnej. Magistrat za kamerę zapłacił 18 tysięcy złotych.
- To nie są aż tak duże pieniądze, biorąc pod uwagę, że zwrot kosztów nastąpi szybko. Szkody wyrządzone przez nielegalne zrzuty mogą znacznie przekraczać tę kwotę - zaznacza Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. Jak dodaje wiceburmistrz, sprawa może dotyczyć kilku procent domostw w Zakopanem i okolicach, przede wszystkim jednak gospodarstw z szambami.
- Z tym jest u nas czasami problem. Zaobserwowaliśmy, że w ten proceder ma recydywistów - mówi Jakub Dzioboń, prezes spółki Sewik, zajmującej się dostarczaniem wody i odbiorem ścieków z terenu miasta.Właściciele domów chcący zaoszczędzić zazwyczaj na własną rękę wywożą ciekłą część ścieków na pola czy spuszczają ją do rzek.
- Koszt wywozu naszym samochodem to 150 złotych. Gdy jednak ktoś prowadzi duży pensjonat, te koszty szybko skaczą w górę - dodaje Dzioboń. - A że Polacy to naród, który kombinuje, ludzie na Podhalu sami opróżniają szamba.
Urzędnicy ostrzegają, że dla trucicieli nie będzie litości. Ten, kto zostanie przyłapany na pozbywaniu się ścieków "na lewo", powinien liczyć się z mandatem karnym lub sprawą w sądzie.
Źródło: dziennikpolski24.pl
16.05.2012 Nowoczesny mikroskop
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach wzbogacił się niedawno o nowoczesny mikroskop badawczy NIKON Eclipse Ni-U. Ten zaopatrzony w system kontrastu DIC - Nomarski, kamerę i cyfrową analizę obrazu sprzęt przeznaczony jest do prowadzenia badań wód powierzchniowych – rzek i zbiorników zaporowych w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska.
Mikroskop umożliwia przeprowadzenie dokładnych badań fitobentosu i okrzemek planktonowych. Okrzemki – jednokomórkowe roślinne organizmy są jednym z podstawowych wskaźników stanu ekologicznego środowiska wodnego. Nowoczesny mikroskop badawczy umożliwia wykonanie dokładnych pomiarów i oznaczeń stwierdzonych w próbce okrzemek. W czasie analiz jest możliwe wykonanie dokumentacji fotograficznej w technice cyfrowej. Taka dokumentacja może być wykorzystana w celach archiwizacyjnych oraz do przeprowadzenia konsultacji z ekspertami w tej dziedzinie.
Ten nowoczesny sprzęt nie jest jedynym o jaki wzbogaci się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Inspektorat realizuje bowiem projekt „Doskonalenie systemu zarządzania środowiskiem, poprzez zakup i modernizację sprzętu pomiarowo-badawczego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach”. W jego ramach przewidywany jest między innymi zakup analizatorów do pomiarów jakości powietrza, w tym do pomiarów pyłu zawieszonego PM10 i PM2,5, aparatury badawczej do laboratorium, w tym spektrometrów i analizatorów. Modyfikacja posiadanych przez WIOŚ w Katowicach baz danych umożliwi dokładniejszą prezentację wyników badań uzyskiwanych w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska.
Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007–2013 w ramach priorytetu nr V „Środowisko”, działania nr 5.4. „Zarządzanie środowiskiem”.
Całkowita wartość projektu wynosi 3,9 mln zł, z czego 85% stanowi dofinansowanie w ramach pomocy wspólnotowej regionalnego programu operacyjnego Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego a 15% stanowi współfinansowanie z budżetu państwa. Projekt ma być realizowany w latach 2012–2013.
Źródło: katowice.pios.gov.pl
16.05.2012 W gminie Jeziorany kolejne gospodarstwa zostaną podłączone do sieci kanalizacyjnej
Trwa budowa oczyszczalni ścieków we Franknowie, która będzie w stanie przyjąć 60 m3 ścieków na dobę.
Ponad 2,1 mln zł będzie kosztowała budowa sieci kanalizacyjnej i oczyszczalni ścieków we Franknowie (Gmina Jeziorany). Na ten cel gmina pozyskała m.in.: ponad 960 tys. zł pożyczki z WFOŚiGW w Olsztynie.
Wiele gmin na Warmii i Mazurach korzysta z dofinansowań i pożyczek, aby realizować zadania związane poprawą warunków życia mieszkańców. W tym gronie nie zabrakło Gminy Jeziorany, gdzie przy współudziale środków unijnych, a także pożyczce z WFOŚiGW w Olsztynie zostanie wybudowane prawie 6,5 km sieci sanitarnej. Gmina dodatkowo wzbogaci o nowoczesną oczyszczalnię ścieków we Franknowie. Wartość całego projektu wyceniono na 2,1 mln zł, z czego 960 tys. zł to pożyczka z WFOŚiGW w Olsztynie. Taka sama kwota będzie stanowiła dotację z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Kolejne 200 tys. zł będzie pochodziło z budżetu samorządu. Prace budowlane już trwają i mają zakończyć się pod koniec sierpnia tego roku, a sam inwestycja jeszcze we wrześniu zostanie oddana do użytku. Do sieci kanalizacji sanitarnej zostanie podłączonych 84 gospodarstwa. Nowa oczyszczalnia we Franknowie będzie w stanie przyjąć 60 m3 ścieków na dobę. Dzięki tej inwestycji gmina uzyska skanalizowanie na poziomie ok. 15 proc. To niewiele i dlatego władze gminy już maja plan kolejnych inwestycji związanych z poprawą życia mieszkańców, a co z tym idzie także ochroną środowiska naturalnego. W najbliższej przyszłości planuje się bowiem realizacje drugiego etapu zadania związanego z budową sieci kanalizacyjnej w tej gminie, tym razem w obrębie miejscowości Radostowo. Tu z kolei ma powstać oczyszczalnia, która będzie w stanie przyjąć ok. 72 m3 na dobę. Planuje się także wybudowanie odcinka sieci kanalizacji sanitarnej. Wartość inwestycji wyceniono na ponad 3,2 mln zł. Znaczną część środków samorząd będzie starał się pozyskać z PROW. Pozostała kwotę mają stanowić środki własne i preferencyjne środki z WFOŚiGW w Olsztynie.
Źródło: wfosigw.olsztyn.pl
15.05.2012 Słabo z oczyszczaniem ścieków
W gminach, które nie mają kanalizacji, udaje się średnio oczyścić jedynie 8 proc. wytworzonych nieczystości. To zdecydowanie za mało. W skali kraju oznacza to, że co roku do środowiska trafiają ścieki o objętości większej niż jezioro Śniardwy.
Co roku sieciami wodociągowymi dociera do mieszkańców Polski ponad 2 mld m3 wody, z czego po zużyciu tylko 60 proc. odprowadzane jest z powrotem do oczyszczalni ścieków. Reszta nieczystości trafia w większości prosto do środowiska. Jedynie 3,4 proc. niepodłączonych do kanalizacji nieruchomości posiada przydomowe oczyszczalnie. Pozostałe wyposażone są w zbiorniki bezodpływowe, które - jak wynika z kontroli NIK - nie są opróżniane z odpowiednią częstotliwością.
NIK wskazuje na kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Żadna ze skontrolowanych gmin nie prowadziła skutecznego nadzoru nad właścicielami nieruchomości, których obowiązkiem jest wywóz nieczystości ze zbiorników bezodpływowych (połowa gmin nie prowadziła ewidencji zbiorników oraz przydomowych oczyszczalni, a co piąta robiła to nierzetelnie). Większość gmin (71 proc.) nie podejmowała żadnych działań, by wyegzekwować od mieszkańców usuwanie nieczystości zgodnie z przepisami. W co piątej wysyłano do właścicieli jedynie wezwania do okazania umów i dowodów opłat za wywóz nieczystości. Jeżeli już prowadzono kontrole na miejscu, to skutki tych działań były mizerne. Urzędnicy gminni lub strażnicy miejscy w przypadku ujawnienia nieprawidłowości ograniczali się zazwyczaj do pouczeń, natomiast rzadko wszczynali postępowania kończące się grzywną lub sprawą sądową. Przykładowo w Zielonej Górze, gdzie w przypadku 126 nieruchomości stwierdzono brak umów, a osiem budynków w ogóle nie było wyposażonych w instalacje do odbioru ścieków, wydano 115 pouczeń, wystawiono 10 mandatów i wszczęto jedno postępowanie sądowe. Wskutek braku zdecydowanych działań ze strony gmin powstała sytuacja, w której opłacało się nielegalnie wprowadzać ścieki do środowiska. Każda forma ich legalnego usuwania wiąże się bowiem z koniecznością poniesienia kosztów. Cena odebrania 1 m3 ścieków systemem kanalizacji wynosiła około 6 zł, zaś wywiezienie wozem asenizacyjnym 12-40 zł.
NIK zwraca także uwagę, że wójtowie nie radzili sobie z nadzorem nad przedsiębiorcami świadczącymi usługi wywozu nieczystości. Aż w 90 proc. skontrolowanych gmin firmy w ogóle nie sporządzały i nie przekazywały do urzędów wykazów umów na opróżnianie zbiorników. W większości gmin (65 proc.) odnotowano przypadki, gdy przedsiębiorcy nie dostarczali rocznych informacji o ilości odebranych nieczystości. W tej sytuacji urzędnikom po prostu brakowało niezbędnych informacji do rzetelnego zarządzania gospodarką ściekową na swoim terenie. Gminy np. praktycznie nie organizowały zastępczego wywozu nieczystości. Brak należytego nadzoru nad firmami potęgował więc ryzyko nielegalnego wprowadzania ścieków do środowiska.
Gminy lepiej radziły sobie z przygotowaniem infrastruktury do odbierania i oczyszczania ścieków. Wszystkie podejmowały działania w celu budowy lub rozbudowy oczyszczalni. Wprawdzie tylko połowa z nich posiada obecnie możliwość przyjęcia i oczyszczenia wytworzonych na swoim terenie nieczystości, ale w żadnej nie stwierdzono przypadku odmowy przyjęcia ścieków przez stację zlewną. Nawet niewielkie oczyszczalnie dysponowały rezerwami przepustowości.
To się może jednak zmienić wraz ze skuteczniejszym egzekwowaniem od właścicieli nieruchomości obowiązku wywozu nieczystości. Zwiększenie ilości ścieków dowożonych taborem asenizacyjnym może przeciążyć istniejące oczyszczalnie. NIK wskazuje, że w tej sytuacji dobrym rozwiązaniem byłaby równoczesna rozbudowa kanalizacji na terenach miejskich oraz dofinansowanie budowy przydomowych oczyszczalni na terenach o rozproszonej zabudowie. Tak zrobiono np. w gminie Małomice (woj. Lubuskie), gdzie liczba osób nieposiadających dostępu do oczyszczalni ścieków (gminnej lub przydomowej) zmniejszyła się w ciągu dwóch lat z 63 do 14 proc.
Źródło: nik.gov.pl
14.05.2012 Tarnów: w rzece znaleziono kilka ton śniętych ryb
Prawdopodobnie to ścieki, które przedostały się do podtarnowskiej rzeki Białej po ulewie, były przyczyną śnięcia ryb.
Inspektorzy ochrony środowiska badają sprawę kilku ton martwych ryb, które znaleziono w rzece na odcinku, na którym znajdują się wyloty ścieków z grupowej oczyszczalni ścieków w Tarnowie i centralnej oczyszczalni dla Zakładów Azotowych.
Jedna z najbardziej prawdopodobnych hipotez mówi, że ryby padły po tym, jak do Białej dostały się ścieki z tak zwanego przelewu burzowego. - Zostały uruchomione przelewy burzowe, które można uruchamiać i tarnowskie wodociągi mają na to pozwolenie wydane przez prezydenta miasta. Jakie to były ścieki? Co było w tych ściekach? Nie wiem, bo to był przelew burzowy - mówi Krystyna Gołębiowska z tarnowskiej delegatury Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska.
Przedstawiciele oczyszczalni ścieków oświadczyli, że w trakcie ulewy działała ona poprawnie. Ostateczne wyniki prowadzonych przez inspekcje badań wody mają być znane najwcześniej w środę.
Wizję lokalną na miejscu przeprowadzili prezes tarnowskiego okręgu PZW Ignacy Piskorski z ekologiem Mateuszem Przebiędą. - Było gęsto od ryb na dnie. Po prostu katastrofa ekologiczna. Wszystko co żyło, sztuki 4-, 5-kilogramowe - klenie, świnki, jazie, płocie - niektóre podczas tarła, zginęło. Nie wyobrażamy sobie, jakie konsekwencje poniesiemy. Przez 10 lat będziemy musieli odbudowywać to, co zostało zniszczone - powiedział Piskorski.
Źródło: polskieradio.pl
11.05.2012 Obwodnica dla ścieków przemysłowych
Prężnie rozwijająca się Strefa Aktywności Gospodarczej w Skarbimierzu nie lubi ograniczeń wynikających z uzbrojenia terenu. Skoro ma być produkcja muszą być i ścieki. Tymczasem obecnie są one odprowadzane kanałem do systemu miejskiego, skąd rozcieńczone ze ściekami bytowymi trafiają na oczyszczalnię. To rozwiązanie narzuca limity zrzutów.
Jeżeli Strefa ma się dalej rozwijać trzeba podjąć konkretne działania zmierzające do dozbrojenia terenu i poprowadzenia ścieków bezpośrednio na oczyszczalnię z pominięciem brzeskiej sieci. Oczywiście jest to w interesie samej gminy, jednak okazuje się, że również same zakłady są mocno sprawą zainteresowane.
Dnia 13.04.2012 r. w siedzibie Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Brzegu odbyło się spotkanie, w którym udział wzięli przedstawiciele samorządu Gminy Skarbimierz, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu, Urzędu Wojewódzkiego w Opolu, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, PWiK w Brzegu oraz Kraft Foods Polska. Ci ostatni mają już dwa zakłady na terenie byłego lotniska: fabrykę wyrobów czekoladowych oraz fabrykę gum. Sama lista zaproszonych sugeruje jak poważnie traktowana jest sprawa. Na wstępie zabrał głos przedstawiciel Kraft Foods odpowiedzialny za sprawy środowiskowe. Przedstawił priorytety zakładów dotyczące spełniania wszystkich warunków środowiskowych na najwyższym poziomie i tym samym konieczność powstania nowego kolektora ściekowego dla Skarbimierza, który pozwoli na zniesienie limitów zrzutu ścieków. Niewątpliwie uspokoiło go kolejne wystąpienie. Inwestycja, której dotyczyło spotkanie istnieje już nie tylko jako bliżej niesprecyzowany cel. Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji przygotowało wspólnie z Gminą Skarbimierz dokumentację przetargową dla zadania i z końcem kwietnia bieżącego roku zamierza ogłosić przetarg. Wykonawca będzie działał w oparciu o warunki typu: „Projektuj Buduj” a więc będzie musiał sporządzić projekt i uzyskać pozwolenie budowlane na roboty i dopiero ono umożliwi mu poprowadzenie działań budowlanych. Ogromnym ułatwieniem będzie tu wykonany już program funkcjonalno-użytkowy precyzujący dokładnie trasę przebiegu kolektora wraz ze wstępnymi uzgodnieniami z właścicielami działek m.in. z PKP PLK. Dodatkowo zamawiający przygotował dokumentację geodezyjną i inwentaryzację zieleni. Nowy kanał będzie rozpoczynał się w pobliżu osiedla Stacja Małujowice i będzie przechodził wzdłuż lotniska, w kierunku wsi Skarbimierz a następnie brzegiem Parku Wolności, przez planowane Os. Tivoli aż do ul. Oławskiej w Brzegu. Znajduje się tam kolektor zbierający ścieki z całego miasta i przekazujący je syfonem pod Odrą bezpośrednio na oczyszczalnię ścieków. Łączna długość rurociągu wyniesie ok. 7 km. Ponieważ planuje się odcinki tłoczne konieczny będzie montaż 3 przepompowni ścieków.
Zadanie znalazło się na liście zadań priorytetowych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. Na spotkaniu Prezes Funduszu – Zbigniew Figas zapewnił o pełnej gwarancji elastyczności w finansowaniu inwestycji. Pomoc zadeklarował także Wójt Gminy Skarbimierz – Andrzej Pulit, który poinformował, że udzieli wsparcia finansowego inwestycji do wysokości kosztów materiałów zabudowanych na terenie swojej gminy. Do współpracy chętni okazali się także przedstawiciele Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarki, którzy rozważą, co mogą zrobić w tej sprawie korzystając z własnych instrumentów finansowych.
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem Firma Kraft przełączy się z istniejącej sieci kanalizacji do nowo budowanego kolektora już w 2013. Kanał zapewni możliwość zrzutu nawet 3 000 m3/d ścieków. Umowa z PWiK będzie natomiast przewidywała dodatkową opłatę w przypadku nie wykorzystania zabezpieczonej przepustowości.
Źródło: panorama.info.pl
10.05.2012 Super woda ze Słupcy
Jak wynika z informacji Agnieszki Dybała-Kamińskiej, szefowej słupeckiego Sanepidu, złożonej radnym, Słupca ma jedną z najlepszych jakości wody w Wielkopolsce, a może nawet w Polsce.
- Woda w naszym mieście jest tak dobrej jakości, że podobno wody mineralne i mineralizowane mogą nam pozazdrościć, a to za sprawą jej wydobywania z pokładów kredy.
Przypomnijmy, że niedawno jeszcze dylematem była konieczność budowy uzdatniania wody w Słupcy. Jednak okazuje się, że parametry “słupczanki” są rewelacyjne, a zamiar budowy stacji uzdatniania to już przeszłość. Wodę wystarczyło dotlenić.
Źródło: slupca.pl
10.05.2012 Dofinansowanie na budowę kanalizacji
Ponad 22 mln zł na budowę kanalizacji dostaną 4 podlaskie gminy. Pieniądze pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego. Największe dofinansowanie, bo prawie 10 mln zł dostanie gmina Mielnik. Oprócz kanalizacji zmodernizuje ona stacje uzdatniania wody. Do inwestycji, z swojego budżetu, dołoży prawie 4 mln 600 tysięcy zł.
Dzięki pieniądzom unijnym przebudowana będzie także kanalizacja w Gminie Ciechanowiec, Krypno i Rajgród.
Źródło: radio.bialystok.pl
09.05.2012 Radom: projekt w realizacji
W maju Wodociągi Miejskie w Radomiu przystąpią do prac w ramach projektu „Modernizacja i rozbudowa gospodarki wodno-ściekowej na terenie aglomeracji Radom – II etap”. Program ten jest kontynuacją rozbudowy i unowocześniania sieci wodno-kanalizacyjnej na terenie całego miasta.
Cała inwestycja warta prawie 221 mln zł dofinansowana jest z funduszu Unii Europejskiej - 124 mln zł. Realizowany projekt zakłada budowę kanalizacji oraz wodociągów na obrzeżach miasta, modernizację sieci kanalizacyjnej w centrum Radomia, dokończenie remontu oczyszczalni ścieków oraz ujęć wody. Zakończyły się lub odbierane są już prace na Wincentowie – wzdłuż ulicy Ofiar Firleja, Warszawskiej i Witosa oraz w okolicy Młynka Janiszewskiego.
Kolejne etapy zadania obejmą modernizację wybranych ujęć wody i stacji uzdatniania wody Malczew, 25 Czerwca, Potkanów, Halinów, Lesiów. Doprowadzona zostanie sieć kanalizacji sanitarnej w dzielnicach: Pruszaków – Kierzków, Firlej, Rajec, Młodzianów oraz w ulicach: Mlecznej, Perzanowskiej, Beneta, Cygańskiej, Zagonowej, Lubelskiej, Chorzowskiej, Piotrkowskiej, Brzustowskiej, Lema, Szydłowieckiej, Słowackiego i 11-go Listopada. Kontynuowana będzie także modernizacja oczyszczalni ścieków w Lesiowie.
Realizacja projektu potrwa do 2014 roku. Jest to największa inwestycja realizowana w Radomiu. Łączna jego wartość wynosi blisko 221 mln zł, z czego 56 % pochodzi z dotacji Unii Europejskiej, a ściślej Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Umowa o dofinansowanie podpisana została we wrześniu 2010 roku.
Źródło: radom.pl
08.05.2012 Spółki komunalne pod lupą UOKiK
11 decyzji dotyczących gmin i spółek komunalnych świadczących usługi wodno-kanalizacyjne wydała Prezes UOKiK od początku 2012 r. Nieprawidłowości już od lat dotyczą podobnych praktyk. Pozytywną informacją jest, że obecnie w większości przypadków przedsiębiorcy dobrowolnie zobowiązują się do zmiany niedozwolonych działań.
Blisko 50 decyzji w 2011 r., kolejne 11 od początku roku, aż 46 postępowań w toku. Gminy i spółki komunalne działające na rynku wodociągowo-kanalizacyjnym w dalszym ciągu wykorzystują fakt, że są jedynymi dostawcami usług na lokalnych rynkach i stosują praktyki niezgodne z prawem. Ostatnio Prezes Urzędu wydała siedem rozstrzygnięć dotyczących tego sektora. Co ciekawe, niezależnie od regionu Polski zakwestionowane działania od wielu lat są bardzo podobne.
Jedną z najczęściej spotykanych nieprawidłowości jest bezprawne obciążanie odbiorców kosztami budowy części sieci. Zgodnie z przepisami mają oni obowiązek sfinansowania jedynie budowy przyłącza oraz pomieszczenia przewidzianego do lokalizacji wodomierza głównego i urządzenia pomiarowego. Bardzo często kontrahenci są jednak obciążani dodatkowymi opłatami, które nie wynikają z obowiązującego prawa. Tak było w przypadku Przedsiębiorstwa Komunalnego we Wronkach (woj. wielkopolskie), które żądało nieuzasadnionej opłaty za włączenie przyłącza do sieci kanalizacyjnej i wodociągowej. Za nadużywanie swojej pozycji rynkowej na PK Wronki została nałożona kara w wysokości ponad 9 tys. zł (9 174 zł). Warto wspomnieć, że spółka zaniechała niedozwolonych praktyk w grudniu 2011 r.
Zabronione jest również wyłączanie przez przedsiębiorców własnej odpowiedzialności za przerwy w dostawie wody. Zgodnie z prawem powinni oni naprawić szkody powstałe w wyniku ich działań lub zaniedbań. Niedozwoloną praktykę stosowały gminy: Końskowola (woj. lubelskie), Michałów (woj. świętokrzyskie) oraz Oleśnica (woj. świętokrzyskie). W tych trzech przypadkach samorządy dobrowolnie zobowiązały się do zmiany praktyki.
Innym często popełnianym błędem jest sposób ustalania należności za pobraną ilość wody w przypadku utraty lub uszkodzenia wodomierza z winy odbiorcy. W takich sytuacjach przedsiębiorca powinien domagać się uiszczenia opłaty za wodę, która faktycznie została pobrana. Gdy nie można tego dokładnie zmierzyć, ilość pobranej wody powinna zostać ustalona na podstawie średniego zużycia w okresie ostatnich trzech miesięcy sprawnego działania wodomierza, ewentualnie na podstawie średniej z podobnego okresu rok wcześniej. Jakiekolwiek inne sposoby wyliczania zużycia są niezgodne z prawem. Urząd zakwestionował taką praktykę w przypadku umów zawieranych z konsumentami przez gminę Łubnice (woj. świętokrzyskie). W trakcie postępowania prowadzonego przez Urząd zobowiązała się ona do zmiany postanowień.
Nieprawidłowości stwierdzone przez UOKiK dotyczą także sytuacji w których gminy lub spółki komunalne rozwiązują umowy z konsumentami, zaprzestając tym samym świadczenia usług. Mogą uczynić to jedynie w czterech przypadkach: niezgodnego z prawem wykonania przyłącza, braku zapłaty za dwa pełne okresy obrachunkowe następujące po dniu otrzymania upomnienia, nielegalnego poboru wody, a także w sytuacji kiedy jakość wprowadzonych ścieków nie spełnia wymogów prawnych lub stwierdzono uszkodzenie lub pominięcie urządzenia pomiarowego. Dlatego UOKiK zakwestionował postanowienia w umowach MPWiK Kraków, które przyznało sobie możliwość odcięcia dostawy wody również w innych sytuacjach, np. nieusunięcia przez konsumenta awarii na należącym do niego odcinku przyłącza. Z kolei spółka Wodociągi Słupsk groziła rozwiązaniem kontraktu w przypadku naruszenia przez Odbiorcę postanowień umowy. W obu przypadkach przedsiębiorcy dobrowolnie zobowiązali się do zmiany praktyk.
Od wydanych decyzji przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Źródło: uokik.gov.pl
07.05.2012 Woda w kilku krapkowickich wodociągach nie spełnia norm
Podczas rutynowych badań w kilku wodociągach w powiecie krapkowickim tamtejszy Sanepid wykrył zwiększone ilości manganu, żelaza oraz siarczanów. Wszystkie wodociągi są dopuszczone do użycia, ale tylko warunkowo. Wodę należy bowiem uzdatniać.
Ponadnormatywne ilości manganu były w sieci przy osiedlach Powstańców Śląskich i ul. Strzeleckiej w Gogolinie – mówi Kazimierz Łukawiecki, szef Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krapkowicach.
– To są zanieczyszczenia typu mineralnego, które nie wywołują jakichkolwiek szkodliwych skutków dla zdrowia. Niemniej jednak, są pewne standardy, których trzeba przestrzegać i my ich przestrzegamy – dodaje Kazimierz Łukawiecki.
– Znamy problem, planujemy kupić specjalną kontenerową stację, aby obniżać poziom manganu w wodzie – mówi Stanisław Burkat, szef zakładu komunalnego w Gogolinie. – Wodociąg został warunkowo dopuszczony do eksploatacji. Oczywiście, mieszamy tę wodę z wodą ze stacji wodociągowej mieszczącej się w centrum, koło Urzędu Miasta i Gminy Gogolin. Ta woda jest mieszana m.in. z wodą ze studni przy ul. Strzeleckiej. Zawartość manganu w wodzie nie przekracza dzięki temu norm.
Krapkowicki Sanepid ma także zastrzeżenia do ponadnormatywnych ilości żelaza w jednym z wodociągów w gminie Strzeleczki oraz zbyt dużej ilości siarczanów w lokalnym wodociągu na lotnisku w Kamieniu Śląskim.
Źródło: radio.opole.pl
07.05.2012 Austriacy zbudują oczyszczalnię ścieków w Arabii Saudyjskiej
Spółka VA TECH Wabag pozyskała kontrakt o wartości 15,4 mln EUR dotyczący budowy oczyszczalni o wydajności 200 tysięcy m3 na dobę w mieście Medyna. Instalacja ma składać się z mechanicznej części wstępnego oczyszczania i oczyszczalni biologicznej. Oczyszczona woda z procesu zostanie wykorzystana do celów nawadniania.
Bezpośrednią korzyść z nowej oczyszczalni odniesie blisko milion mieszkańców regionu. Oddanie do użytku instalacji nastąpi w połowie 2013 r.
Źródło: wod-kan.inzynieria.com
02.05.2012 Modernizacja Stacji Uzdatniania Wody w Zgorzelcu
Na terenie przy ul. Henrykowskiej należącym do zgorzeleckiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji „Nysa” trwa budowa budynku technologicznego Stacji Uzdatniania Wody oraz przebudowa istniejących studni i budowa zbiornika wody czystej.
Stacja zostanie wyposażona w nowe urządzenia technologiczne, rurociągi i kanały z PCV, a otaczający ją teren zostanie zagospodarowany zielenią i ogrodzony. Koniec inwestycji przewidziano na październik 2012 r.
Inwestycja, dzięki której mieszkańcy Zgorzelca będą zaopatrywani w dobrej jakości wodę pitną, zakończy się w bieżącym roku. Na jej realizację miasto pozyskało blisko 2,3 mln zł dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013. Całkowita wartość projektu, w ramach którego prowadzone są prace budowlane i modernizacyjne wynosi 5,5 mln zł.
Zakończenie prac planowane jest pod koniec października bieżącego roku.
Źródło: zgorzelec.eu
02.05.2012 Zielona Góra. Są pieniądze na wielką inwestycję
Zielonogórskie Wodociągi i Kanalizacja dostaną 14 mln złotych pożyczki, która pozwoli dokończyć drugi etap największej inwestycji kanalizacyjnej na terenie miasta i gminy Zielona Góra.
Pieniądze pochodzić będą z budżetu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej i zostaną przeznaczone na tzw. wkład własny spółki. Umowę w tym zakresie podpisano dziś w Zielonej Górze.
- Dzięki temu zarówno miasto, jak i gmina Zielona Góra będą mogły uniknąć kar za brak dostosowania się do unijnych przepisów dotyczących ochrony środowiska – podkreśla szefowa lubuskiego oddziału Funduszu Alicja Makarska.
Źródło: centrum24.pl
30.04.2012 Trójmiasto. Woda z kranu jak z butelki
Zaledwie 24 proc. gdańszczan i 43 proc. mieszkańców Sopotu przyznaje się do picia wody prosto z kranu. Saur Neptun, czyli dostawca wody w obu miastach, chce walczyć ze stereotypami z czasów PRL, gdy kranówka kojarzyła z chlorem i osadami. Rusza z akcją promującą picie świeżej wody. Czy mu się uda przekonać mieszkańców?
- Ten lód jest z wody z kranu? - dopytywała się ze zdziwieniem koleżanka z Olsztyna, która u mnie ostatnio gościła. Choć tłumaczyłam jej, że mamy dobrą wodę, to niechętnie skorzystała z oferowanej kostki lodu. Ale jak się okazuje, takie obawy mają nie tylko goście z innych miast, ale i wielu mieszkańców Trójmiasta.
- To wina stereotypów, bo przez lata ostrzegano przed kiepską wodą. To się już dawno zmieniło i kranówka jest tak samo dobra, jak ta butelkowana. Mamy świetną wodę, trzeba z niej korzystać. Tym bardziej, że woda w butelce jest 300 razy droższa niż woda z kranu. Każdy, kto kontroluje wydatki, powinien zdać sobie sprawę z tego, że 1 litr wody z kranu kosztuje ok. 0,4 gr - zachęca Serge Bosca, prezes Saur Neptun Gdańsk.
"Pij wodę z kranu. Oszczędzaj pieniądze i środowisko" - tym hasłem oraz startującą od 1 maja kampanią reklamową, Saur będzie zachęcić mieszkańców do zmiany przyzwyczajeń.
Dlaczego właściwie mamy ciągle obawy przed wodą z kranu? Badania pokazują, że 43 proc. argumentuje to tym, że boi się surowej wody (bakterii), 30 proc. woli wodę butelkowaną, 21 proc. nie smakuje, a 7 proc. osób trudno powiedzieć dlaczego.
- Gdańsk ma najlepszą wodę w Polsce. 70 proc. wody, z której korzystają gospodarstwa domowe, pochodzi z ujęć głębinowych - przekonuje prof. Piotr Kowalik z wydziału inżynierii lądowej i środowiska Politechniki Gdańskiej. - Trzeba jednak pamiętać, że istotnym warunkiem dobrej jakości wody jest jak najszybsze dostarczenie jej do użytkownika. W przeciwnym razie podlega ona procesowi podgniwania w rurach. Dlatego jej jakość w mieście nie jest równomierna. Jeśli do niektórych dzielnic woda jest transportowana nawet na odległość 40 kilometrów, trudno zapewnić jej dobrą jakość i smak - przyznaje.
A może nasze obawy przed piciem wody z kranu tkwią w tym, że woda leci ze starych, niewymienianych latami rur?
- My gwarantujemy dobrą jakość wody, poprzez badanie i ciągły monitoring sieci. Ponieważ mamy w eksploatacji prawie 1,3 tys. km sieci, wymaga to ciągłego nadzoru. Nad instalacją wewnątrz budynków muszą jednak czuwać już ich właściciele. Jednak jeśli woda jest w ciagłym ruchu, to nie ma problemu z jej jakością wyjaśnia Stanisław Mikołajski, dyrektor ds. eksploatacji z Saur Neptun Gdańsk.
Wielu z nas przeraża też osad z kamienia powstający w czajnikach. Jest to jednak naturalny proces. Już przy 65 stopniach z wody wytrąca się kamień.
- Im twardsza woda, tym czajnik trzeba częściej czyścić. My mamy wodę średnio twardą. Z drugiej strony ci, którzy piją wodę z filtra wykorzystującego np. metodę odwróconej osmozy, otrzymują wodę destylowaną. A ta woda wypłukuje z organizmu mikroelementy. Jeżeli pije się normalną wodę, to nie trzeba już ich dostarczać z innych źródeł. Ponadto należy pamiętać, że woda po przegotowaniu się nie uzdatnia - podkreśla Mikołajski.
Warto też wiedzieć, że butelkowane wody mineralne, poza wodami leczniczymi, niczym nie różnią się od tej wody, która leci z naszego kranu. Na świecie już głośno mówi się o marnotrawstwie w przypadku produkcji wód butelkowanych, bardzo często zdarza się, że woda do butelek trafia z tego samego ujęcia, które dostarcza wodę do sieci wodociągowej. Tak jest w przypadku wód nazywanych przez producentów źródlaną lub stołową. Poza tym wodę z butelki trzeba wypić w 24 godziny po otwarciu, a woda z kranu płynie zawsze świeża.
Fakty dotyczące wody w Gdańsku i Sopocie:
Gdańsk - 8 ujęć głębinowych - Lipce, Dolina Radości, Zaspa Wodna, Zakoniczyn, Osowa, Czarny Dwór, Pręgowo (ujęcie drenażowe) i Krakowiec (ujęcie awaryjne) - to ujęcia zaopatrujące wodociąg centralny.
Połowa wody produkowanej w gdańskich ujęciach to woda czwartorzędowa - prawie 15 mln m sześć. Reszta to woda kredowa, drenażowa, trzeciorzędowa i woda z ujęcia powierzchniowego w Straszynie, która aktualnie stanowi ok.17 proc. ogółu wody dostarczanej mieszkańcom.
Produkcja wody - ok. 28,5 mln m sześc. rocznie. Gdańsk ok. 24,5 mln m sześc. rocznie, czyli 66 788 m sześc. na dobę. Sopot ok. 3,5 mln m sześc. rocznie czyli 9 378 m sześc. na dobę.
Źródło: trojmiasto.pl
27.04.2012 Głubczyce. 6 mln na kanalizację w Lisięcicach
Budowę sieci kanalizacyjnej za blisko 6 milionów złotych planują Głubczyckie Wodociągi i Kanalizacja. Chodzi o Lisięcice, jedną z większych miejscowości w gminie.Wszystko zależy teraz od dofinansowania, jakie uzyskamy z zewnątrz - mówi Adam Ratuś, prezes spółki. - Złożyliśmy wniosek do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich o dofinansowanie, a potem będziemy szukać sposobów na znalezienie pieniędzy.Tymczasem gmina Głogówek planuje przeznaczenie pieniędzy na dofinansowanie budowy przydomowych oczyszczalni ścieków.
- W przypadku dużych odległości jest to korzystniejsze niż budowanie sieci kanalizacyjnej - przekonuje Andrzej Kałamarz, burmistrz Głogówka.
Koszty eksploatacyjne wynikające z budowania kanalizacji i podłączenia pod dane nieruchomości są wysokie.
- Sugerujemy, by w miejscowościach, które są oddalone, ze względów ekonomicznych budować przydomowe oczyszczalne – dodaje burmistrz. - W przyszłym roku chcemy przeznaczyć na to pewną pulę pieniędzy. Jaka to będzie kwota, zależy od rady miejskiej.
Dodajmy, że do 2015 roku Polska miała się wywiązać ze zobowiązań w dziedzinie budowy i modernizacji oczyszczalni ścieków, które przyjęła w momencie wstępowania do Unii Europejskiej. Według jednej z kontroli NIK, ok. 10 proc. skontrolowanych gmin nie rozpoczęło realizacji zadań programu.
Źródło: centrum24.pl
27.04.2012 Iran zapowiada projekt wodny o wartości 1 mld USD
Rząd w Teheranie przedstawił projekt dostaw odsolonej wody z Morza Kaspijskiego do leżącego na pustynnych obszarach miasta Semnan. W ramach inwestycji powstanie stacja odsalania o wydajności 550 tysięcy metrów sześciennych dziennie oraz wodociąg o długości 150 km zaopatrujący miasto i jego okolice. Woda będzie przeznaczona przede wszystkim do codziennego użytku dla mieszkańców, do celów irygacyjnych i przemysłowych.
Źródło: inzynieria.com
26.04.2012 W Nałęczowie trwa modernizacja oczyszczalni ścieków
Modernizacja oczyszczalni ścieków w Nałęczowie jest największą inwestycją realizowaną w mieście. Prace potrwają do końca października 2013 r. i pochłoną niemal 16 mln zł netto. Roboty nie wpłynęły na ciągłość pracy oczyszczalni.
W ramach prac zostaną wykonane roboty rozbiórkowe i budowlane w zakresie obiektów kubaturowych, a także sieci uzbrojenia terenu. Ponadto zostanie zmieniona technologia oczyszczania ścieków - z technologii złóż biologicznych na wysokoefektywny proces osadu czynnego. Co więcej, zwiększy się przepustowość obiektu.
Obecnie trwa wyburzanie i rozbiórka obiektów starej oczyszczalni i zastępowanie ich nowymi, które przejmują funkcje oczyszczania ścieków. Wykonawca wyburzył już stary budynek administracyjny i wybudował część nowego. Zlikwidowano także stare poletka osadowe i na ich miejscu wznoszony jest nowy reaktor. Zakończono prace przy komorach stabilizacji tlenowej osadu.
Realizacja projektu pozwoli nie tylko na osiągnięcie wymaganych przez UE parametrów oczyszczania ścieków i poprawę stanu środowiska naturalnego, ale także na ochronę zasobów wód nałęczowskich wykorzystywanych przez lokalne uzdrowisko oraz producentów wód mineralnych i leczniczych.
Źródło: inzynieria.com
25.04.2012 Targi INSTALACJE, WODOCIĄGI, KOMINKI, TCS uroczyście otwarte!
W targach INSTALACJE, WODOCIĄGI, KOMINKI, TCS uczestniczy 800 firm prezentujących nowoczesne rozwiązania technologiczne dla branży instalacyjnej, wodociągowej i kominkowej. Wystawcy prezentują ponad 180 nowości!
Międzynarodowe Targi Instalacyjne INSTALACJE, Międzynarodowe Targi Kominkowe KOMINKI, Międzynarodowe Targi Branży Wodno-Kanalizacyjnej WODOCIĄGI, Targi Ciepła Systemowego TCS oraz odbywające się w tym samym czasie Międzynarodowe Targi Zabezpieczeń SECUREX uroczyście otworzyli: Jacek Szymczak, Prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, Mieczysław Groszek, Wiceprezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Jarosz, Wielkopolski Komendant Wojewódzki Policji oraz Andrzej Byrt Prezes Zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Podczas oficjalnej inauguracji targów nastąpił miły moment wręczenia nagród: Złotych Medali za najlepszy produkt oraz Złotych Akantów za stoiska najlepiej odzwierciedlające strategię marketingową firmy. Na koniec uroczystości Prezes Andrzej Byrt odebrał z rąk Tadeusza Koczkowskiego Prezesa Zarządu Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Informacji Niejawnych wyróżnienie z podziękowaniem za wkład Międzynarodowych Targów Poznańskich na rzecz bezpieczeństwa narodowego.
Źródło: instalacje.mtp.pl
24.04.2012 Naukowcy: Afryka jest bogata w wodę
Wiecznie spękany kontynent, Afryka, kryje 0,66 mln km sześciennych wody gruntowej - twierdzą naukowcy. Czy to koniec afrykańskich kłopotów?
Naukowcy ostrzegają jednak przed niewłaściwą polityką wierceń, która może doprowadzić do szybkiego wyczerpania zasobów. Swoje wyniki opisali w "Environmental Research Letters".Woda gruntowa to zasoby wody w podziemnych warstwach skał. Zasilają ją opady deszczu, które przenikają przez warstwy przepuszczalne i zatrzymują się ponad nieprzepuszczalnymi. Poziom wód gruntowych zależy głównie od ilości opadów, ale i ciśnienia atmosferycznego i jej wykorzystywania przez ludzi. Woda gruntowa jest głównym źródłem wody pitnej, także w Afryce. I mimo ogromnych braków wciąż niewiele wiadomo na temat skali tamtejszych podziemnych zasobów. Systematycznie pomija się je w różnego rodzaju ocenach dostępności wody pitnej na kontynencie.
Zasoby wody gruntowej w Afryce wynoszą 0,66 mln km sześciennych - poinformowali teraz naukowcy z British Geological Survey i z University College London (UCL). Trudno to sobie wyobrazić. Łatwiej przyjąć, że jest to ponad sto razy więcej, niż ilość wody dostępna co roku na terenie całej Afryki z dostępnych tam, odnawialnych źródeł.Badacze stworzyli też szczegółową mapę, pokazującą potencjalne zasoby podziemne na całym kontynencie. Wykorzystali do tego dostępne mapy hydrogeologiczne poszczególnych krajów, dotychczasowe publikacje i nowe badania warstw wodonośnych.Stwierdzili, że zasoby nie rozkładają się równo pod całą Afryką. Najlepiej jest na północy, w wielkich basenach sedymentacyjnych pod Libią, Algierią, Egiptem i Czadem. "Tamtejsza ilość wody jest taka sama, jak w hipotetycznym zbiorniku położonym dokładnie nad tymi regionami, o głębokości 75 metrów. To naprawdę mnóstwo" - powiedziała BBC jedna z autorek projektu, Helen Bonsor z British Geological Survey.
A jednak nawet kraje leżące na mniej zasobnych warstwach mogłyby - właściwie z nich korzystając - lepiej niż obecnie zaspokoić zapotrzebowanie na wodę - piszą eksperci.Ostrzegają jednak, że ogromne odwierty na wielką skalę nie są najlepszym sposobem na wykorzystanie tych zasobów. Przypominają, że gromadzenie i magazynowanie wody gruntowej wymaga dziesiątków lub setek lat. W efekcie zmian klimatu, które w ciągu kilku stuleci zamieniły Saharę w pustynię, wiele z tamtejszych tych podziemnych zbiorników po raz ostatni uzupełniała się wodą ponad 5 tys. lat temu. Naukowcy niepokoją się, że korzystanie z podziemnych zasobów wyłącznie poprzez olbrzymie odwierty może je szybko wyczerpać. Lepiej mogą się sprawdzić odwierty mniejsze, dokładnie przemyślane i dobrze umiejscowione - sugerują.
Szacuje się, że ponad 300 mln mieszkańców Afryki nie ma dziś dostępu do bezpiecznej, zdatnej do picia wody. Zapotrzebowanie na wodę wzrośnie w kolejnych dziesięcioleciach, wraz ze wzrostem populacji i potrzebą irygacji coraz większej powierzchni upraw.
Źródło: polskieradio.pl
24.04.2012 Kamera zajrzała do łódzkich studni
Choć jest niewielka, dzięki specjalnej obudowie wytrzymuje ciśnienie nawet 100 atmosfer. Można nią obracać o 360 stopni. Porusza się z maksymalną prędkością 15 centymetrów na sekundę.Oto nowoczesna kamera Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi, służąca do kontroli studni głębinowych (łódzkie wodociągi mają pod opieką 53 takie studnie). Jest to jedyne w Polsce tego typu urządzenie, z pomocą którego można zajrzeć do studni głębokiej na kilometr! Wczoraj kontrolowano stan 300-metrowej studni przy ul. Pomorskiej na Stokach.
– 90 procent wody płynącej z kranów w Łodzi pochodzi ze studni głębinowych – mówi Wanda Piąstka ze ZWiK. – By woda była jak najlepszej jakości, trzeba nieustannie sprawdzać rury od wewnątrz oraz filtry. Odkąd mamy kamerę, zawsze przy okazji wymiany pompy w studniach, co robi się raz na dwa do ośmiu lat, spuszczamy ją na dno i badamy.
Nad studnią ustawia się trójnóg z bloczkiem na szczycie, do którego jest przymocowany kabel łączący kamerę ze specjalistycznym samochodem. Na ekranie znajdującego się na jego wyposażeniu komputera ogląda się to, co kamera rejestruje pod ziemią i pod wodą. Zazwyczaj badanie trwa od czterech do ośmiu godzin.
– Na początku ubiegłego roku mieliśmy kłopot z przekroczeniem parametrów manganu w wodzie na ujęciu w Mileszkach – opowiada Wanda Piąstka. – Wszystko wskazywało, że trzeba je będzie wyłączyć z eksploatacji. Kiedy spuściliśmy do studni kamerę, okazało się, że powodem kłopotów jest tlenek manganu, który osadził się na ścianach filtra. Wpuściliśmy do ujęcia specjalny środek chemiczny, który je rozpuścił, wypłukaliśmy go i studnia wciąż jest w użyciu.Kamera kosztowała 600 tys. zł.
Źródło: expressilustrowany.pl
23.04.2012 NIK: urządzenia melioracyjne w coraz gorszym stanie
Odbudowy i modernizacji wymaga już 27 proc. kanałów i 41 proc. wałów przeciwpowodziowych - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Pomimo angażowania coraz większych środków z budżetu krajowego i unijnego tempo niszczenia urządzeń melioracji wodnych jest szybsze niż prace nad ich utrzymaniem i rozbudową.
NIK sprawdziła, jak instytucje państwowe radzą sobie z projektami melioracji w ramach unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007 - 2013. Kontrolerzy zbadali Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, urzędy marszałkowskie oraz wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych.
Pomimo angażowania coraz większych środków finansowych z budżetu krajowego i UE z roku na rok przybywa urządzeń melioracyjnych, które wymagają modernizacji lub nawet odbudowy. Dotyczy to już ok. 22 proc. cieków naturalnych, 27 proc. kanałów i aż 41 proc. wałów przeciwpowodziowych. To oznacza, że tempo niszczenia i dekapitalizacji jest szybsze niż prace nad ich utrzymaniem i rozbudową.
Do końca czerwca 2011 r. wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych złożyły urzędom marszałkowskim 348 wniosków o przyznanie pomocy finansowej na rozbudowę i modernizację odpowiednich urządzeń. Samorządy wydały do tego czasu 260 decyzji, przyznając pomoc w kwocie ponad 828,7 mln zł, z czego większość (621,5 mln zł) pochodzi z unijnych środków Programu (do czerwca 2011 r. wykorzystano z niego 127 mln zł).
Chociaż Program obowiązuje od 2007 r., to pierwsze wnioski o dofinansowanie projektów od wojewódzkich zarządów melioracji i urządzeń wodnych mogły napływać do samorządów dopiero w maju 2009 roku. Przyczyny tego opóźnienia są różne. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi z półroczną zwłoką wydał rozporządzenie dotyczące warunków przyznawania pomocy finansowej w ramach „Poprawiania i rozwijania infrastruktury związanej z rozwojem i dostosowywaniem rolnictwa i leśnictwa przez gospodarowanie rolniczymi zasobami wodnymi”. Jeszcze dłużej, bo do stycznia 2009 r., trwało uzgadnianie treści umów między samorządami a Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, dotyczących podziału zadań w ramach Programu. Do czerwca 2009 r. trwało postępowanie akredytacyjne w sprawie uruchamiania środków UE. Przedłużało się także ustalanie źródła finansowania podatku VAT.
W konsekwencji tych opóźnień część dokumentacji technicznej przygotowanej przez wojewódzkie zarządy melioracji i urządzeń wodnych straciła ważność i konieczne było poniesienie dodatkowych nakładów finansowych. Np. w Poznaniu, Zielonej Górze i Wrocławiu dodatkowe koszty wyniosły łącznie 258 tys. zł. Ponadto samorządy nie zdążyły wykorzystać części środków przeznaczonych z budżetu na rok 2009. Np. w województwie lubuskim nie wykorzystano 30 mln zł, w małopolskim jeszcze więcej, bo 30 mln i 750 tys. złotych.
Źródło: nik.gov.pl
Strona Główna - Aktualności
Miesięcznik Wod-kan
Nasza firma w mediach
Oferta pracy
Aktualne szkolenia

